Bardzo ciekawym rozwiązaniem podzielili się naukowcy z uniwersytetu Duke w stanach zjednoczonych a łamach „Nature”. Otóż udało, im się zbudować interfejs pozwalający na komunikacje dwukierunkową między mózgiem a maszynom. Urządzenie korzysta z zaawansowanych algorytmów i jest na razie w fazie testów na małpach. Uczą się one wykorzystywania wirtualnej ręki do badania przedmiotów wyświetlanych na monitorze. Obecne prace są na takim poziome, że pozwalają na sterowanie wirtualnym ramieniem, ale także na dotykanie, nim wirtualnych przedmiotów, badania ich faktury i kształtu. Interfejs takiego typu jest czymś w rodzaju kolejnego zmysłu, ponieważ sygnał doprowadzany jest bezpośrednio do mózgu. Naukowcy szacują, że w trzy lata zbudują model całego szkieletu, który można będzie kontrolować myślą co ma pomóc w poruszaniu się osobom mocno niepełnosprawnym, ponieważ kontrolowanie wirtualnego szkieletu jest całkowicie niezależne od fizycznego ciała, a to wszystko dzięki bezpośrednim połączeniu sensorami z komórkami nerwowymi w celu badania ich aktywności i wymuszania ich działania.
Coraz więcej naukowców zajmuje się badaniem wpływu postępującej informatyzacji na nasze mózgi. Coraz częstsze korzystanie z sieci do wyszukiwania informacji i uczenia się nie jest bez wpływu. Część naukowców porównuje zachodzącą rewolucje do tej, która odbyła się, gdy wynaleziono matryce drukarską i nagle tekst pisany stał się ogólnodostępny. Internet po raz kolejny zwiększa ilość informacji, które możemy przyswoić, ale jak okazuje się ogranicza naszą zdolność do dogłębnego zbadania każdego tematu. Częste zmienianie oglądanych treści sprawia, że występują tak zwane koszty przełączenia, określenie to zostało wymyślone w celu nazwania zjawiska dekoncentracji występującym podczas oglądania kolejnych treści. Możemy to oczywiście sami zaobserwować na przykładzie różnicy jaką mamy czytając tekst linearny i taki, który wyposażony jest w hiperłącza a, których każde może nas zaprowadzić do kolejnych informacji. Poprzez otwieranie kolejnych linków zajmując się tym samym tematem zmniejszamy naszą możliwość do skoncentrowania się na jednej treści.